Energia odnawialna w Stanach Zjednoczonych

Stany Zjednoczone, przez wielu uważane za wzór pod względem ekonomicznym, zdecydowały się na doprecyzowanie swojego planu inwestowania w ? jak to nazywają ? ?czystą energię?, a więc naszą starą dobrą energię odnawialną (alternatywną). Jak się okazuje i oni wiążą swoją przyszłość z energią świadczyć o tym mogą zamierzenia względem zainwestowania w fotowoltaikę, czyli najzwyczajniej w świecie w kolektory.

USA zamierza poświęcić aż trzynaście milionów dolarów na pięć projektów mających na celu uczynienie komercjalizacji efektywnych, a jednocześnie tanich rozwiązań fotowoltaicznych, a także rozwój technologii mających w znacznym stopniu ułatwić pozyskiwanie energii ze słońca. Pieniądze mają być wykorzystane w ramach inicjatywy, którą opracowało tamtejsze Ministerstwo Energii. Pieniądze mają być wydane nie tylko na obniżenie kosztów elektryczności pochodzącej z solarów, ale także na zwiększenie ilości pracowników na co dzień pracujących w branży, a także umocnienie pozycji Stanów Zjednoczonych na światowym rynku energii odnawialnej.

Cieszy fakt, że rynek solarny Stanów Zjednoczonych stale się rozwija i nabiera potęgi ? przedstawiciele USA chwalą się, iż w zeszłym roku niejednokrotnie bili rekordy. W trzecim kwartale 2013 r. na przykład Stany zainstalowały aż 930 megawatów fotowoltaiki, czyli aż 20% więcej niż w poprzednim kwartale. Do końca ubiegłego roku w kraju funkcjonowało aż 400 tysięcy projektów solarnych, a liczba ta na pewno dzięki wspomnianych wcześniej pieniądzach skoczy w górę w najbliższych miesiącach.

Energia odnawialna w Stanach Zjednoczonych to jednak nie tylko solary. Jak poinformowano na oficjalnej stronie internetowej rządu, w czasie pierwszego okresu rządów Baracka Obamy USA udało się podwoić generowanie prądu nie tylko z solarów, ale także z innych źródeł: wiatrowych i geotermalnych. Jaki jest plan Obamy na przyszłość? W wielkim skrócie można powiedzieć, że chodzi mu o ponowne podwojenie ilości generowanego prądu do 2020 roku (to nie pierwsze państwo, które ten rok właśnie stawia sobie za granicę). Wydaje się, że będzie to całkiem możliwe do wykonania, zważywszy na to, że ceny urządzeń ułatwiających pobieranie energii z odnawialnych źródeł ciągle spadają, a ich efektywność znacznie wzrasta.

Inwestycja Ministerstwa Energetycznego pomoże pięciu firmom w Kalifornii, Kolorado, Georgii, Pensylwanii oraz Oregonie w opracowaniu efektywnych finansowo procesów, które byłyby w stanie dostarczać ludziom energię nie tylko w pełni, ale także taką, na którą będzie sobie w stanie pozwolić nawet przeciętny obywatel tego kraju.

Podsumowując, cała inicjatywa prezydenta i całego rządu Stanów Zjednoczonych jest godna pochwały. Z pewnością wiele państw, które do tej pory wzorowały się właśnie na Zachodzie będzie bacznie przyglądać się temu, co dzieje się za oceanem ? jeżeli to rzeczywiście wypali, być może cały przemysł rozkwitnie również w Europie? U nas przecież obecnie energia alternatywna idzie swoim bardzo wolnym torem niech dofinansowania amerykańskie będą impulsem również dla rządów europejskich!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *